„Ktoś smaży dla mnie bociana, a jego nóżki są całkiem chrupiące!“ To dość stare i mało znane oraz używane przysłowie w dzisiejszych czasach. Nie jest więc dziwnym, iż niektórzy goście odwiedzający restaurację „Pod smażonym bocianem“ są czasem poirytowani. Naturalnie, bocian - ptak będący pod ochroną nie znajduje się w menu naszej kuchni. Za to klekotanie słychać tu na każdym kroku. Eksponaty bocianiej wystawy, mnóstwo starych zdjęć oraz kart pocztowych z wizerunkiem „donosiciela dzieci” umilają czas oczekiwania na smakowite potrawy.
|